czwartek, 18 kwietnia 2013

Prolog



Hermiona obudziła się ze słodkiego snu. Tak bardzo chciała, żeby to była rzeczywistość! Tak bardzo chciała skończyć już Hogwart! W te wakacje tak bardzo się zmieniła. Nie chciała odpisywać na listy od Harry’ego i Rona, a z treści, że za nią tęsknią, chcą ją zobaczyć i wg po prostu się śmiała. Dlaczego?! No właśnie! To pytanie dręczyło ją prawie odkąd przyjechała ze szkoły. Stała się teraz strasznie agresywna, pyskowała, a do tego dokuczała innym w każdym możliwym momencie. Picie alkoholu stało się dla niej codziennością. Kiedyś nawet po upiciu się przespała się ze ślicznym chłopakiem. Jak tak szybko, pod wpływam chwili mogła stracić dziewictwo? Jednak nie przeszkadzało jej to za bardzo, a nawet śmiała się z tego. „Stop myślom! Muszę wstać.”-pomyślała. Odkryła się i wyszła z łóżka. Nie tylko jej charakter się przez te wakacje zmienił. Ona jeszcze bardziej urosła i nabrała kobiecych kształtów. Zmieniła styl ubierania się. Jej dawne ubrania leżały zapomniane na dnie szafy, a na ich miejscu zagościły bluzki odkrywające troszkę więcej, bardzo krótkie spódniczki i sukienki oraz buty na szpilkach. Jak kiedyś mogła całe dnie chodzić w trampkach?!  Wybrała wczoraj kupioną turkusową sukienkę bez ramiączek. Jej ubrania, jak to ostatnio miały w zwyczaju, odkrywały trochę więcej niż powinny. Nie mogła się powstrzymać. Z torebki z cielęcej skóry wyciągnęła paczkę papierosów, podeszła do okna i zapaliła. „Cudowny widok”- pomyślała. Z okna pokoju Miony widać było czyste, błękitne jezioro. Wokół niego rosło wiele zielonych, młodych i starych drzew. Ten zbiornik wodny to jedyne miejsce w okolicy, jakie nie zostało jeszcze zaśmiecone i zanieczyszczone. Oby tak pozostało jak najdłużej. Każdy mieszkaniec miasta wiązał z tym jeziorem jakieś wspomnienia. Miona również. To tutaj pierwszy raz łowiła ryby, na cotygodniowe pływanie łodzią z rodzicami czekała z wielkim utęsknieniem. Tutaj po raz pierwszy nie popłynęła pod wodę, tylko utrzymała się na powierzchni wody. W tym oto miejscu po raz pierwszy pokłóciła się z byłą najlepsza p[przyjaciółką, z którą kolegowała się, zanim nie dostała listu z Hogwartu. Z zamyślenia wyrwał ją głos mamy, która wołała ją na śniadanie. Dziewczyna szybko wzięła do ust gumę i poszła się wykąpać. Po 15minutach była już gotowa, a na jej twarzy zagościł lekko wyzywający makijaż pasujący  do sukienki. Miała też sztuczne rzęsy i doczepiane blond pasemka. Spiralnymi schodami zeszła na parter i korytarzem przeszła do perfekcyjnie wysprzątanej kuchni. Na trzech ścianach stały rzędy szafek a po środku wielki, ogromny stół. Ten przedmiot był marzeniem jej mamy. Chciała, aby każda rysa na stole miała swoją historię i przypominała o pewnym członku rodziny. Miona usiadła  przy nim. Mama zrobiła jej na śniadanie jej ulubioną potrawę-płatki  z kremem jogurtowo-truskawkowym zamiast mleka. Dziewczyna zjadła śniadanie błyskawicznie, gdyż przed prawie rocznym wyjazdem do Hogwartu chciała sobie uzupełnić szafę nowymi, lepszymi ubraniami. Jednak cały plan na dziś legł w gruzach. Po pysznym dietetycznym i pożywnym śniadaniu rodzice zaczęli mówić:
-powinniśmy ci to powiedzieć już dawno, ale nie byliśmy w stanie-głos mamy lekko się załamał.-wyjaśnienia znajdziesz w tym liście- powiedziała i podała zdezorientowanej dziewczynie kopertę.
„Czy tylko ja nie wiem, o co kaman? Czyżby miał się odbyć jakiś pogrzeb? Ale to po cholerę ten list?” chodziły Mionie pytania. Z impetem otworzyła list, żeby mieć to jak najszybciej z głowy i pójść do galerii. Jak mogła w takiej chwili myśleć o zakupach?! Przecież nigdy nie była jakąś pustą lalką! Dobra, najpierw przeczytam treść, a potem zacznę rozmyślać nad moim charakterem. Jak pomyślała tak zrobiła. Z ozdobnej, lekko pożółkłej (jak się domyślała ze starości) koperty wyciągnęła zieloną papeterię przyozdobioną w rogach wężami, znakiem Slazara Slytherina.

Droga Kitty!
Teraz, kiedy czytasz ten list masz już pewnie 17 lat. Myślimy, ze chociaż tyle zrobili dla nas ci mugole. Zapewne tez w krótkim okresie czasu zaobserwowałaś wiele zmian jak i w swoim organizmie, tak i  charakterze. Tak bardzo chcemy Cię  zobaczyć! Już teraz, kiedy piszę ten list, oboje zaczynamy tęsknić, a serce łamie nam się na pół, kiedy myślimy o tym, ze już niedługo Cię nie zobaczymy… Jak długo to będzie trwać?! Przez wiele lat z utęsknieniem czekamy na ten dzień. Nie wiemy kim teraz jesteś ani jak się nazywasz. Wiedz tylko, ze nie będziesz już musiała wysłuchiwać wrednych wyzwisk od szlam, gdyż nią nie jesteś. O tym wszystkim możesz się dowiedzieć, kiedy się spotkamy, po tak wielu latach. Z niecierpliwością czekamy na  ten moment. Możemy się zobaczyć do końca wakacji, a jeżeli nie skorzystasz z tego, staniesz się dawną sobą. W celu spotkania napisz list do Severusa Snape’a. on będzie wiedział, co trzeba zrobić. Zawsze Cie kochający
Rodzice
_______________________________________________________
Gdybyście znaleźli jakieś błędy, to proszę komentować, a najlepiej nich komentuje każdy, kto przeczyta notkę. Mam nadzieję, iż Wam się spodobała. Napiszcie swoje odczucia, wrażenia i co tam jeszcze chcecie ;)

9 komentarzy:

  1. WOW, zapowiada się baaardzo ciekawie <3 Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał. Super. Czekam na NN. Zrobiło to na mnie wrażenie. ~Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie się zapowiada. Podoba mi się taka Hermiona :3
    Zapraszam do siebie: www.dramione-historia.blogspot.com :D
    Pozdrawiam,
    Mionka M. <33

    OdpowiedzUsuń
  4. PS. Wyłącz najlepiej weryfikacje obrazkową, polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak to zrobić... :( Mogłabyś mi to napisać? :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawie to napisałaś. Spodobało mi się :D
    Natalia. M.

    OdpowiedzUsuń